Lubelska klasa okręgowa odrabia zaległości

Lubelska klasa okręgowa odrabia zaległości

W środę ekipy z lubelskiej klasy okręgowej rozpoczynają ligowy maraton, który potrwa do 2 maja. W tym okresie mecze będą rozgrywane co trzy dni.

Na początek ligowcom zaserwowano dokończenie 16 kolejki. Przypomnijmy, że w pierwotnym terminie (20-21 marca) rozegrano tylko dwa spotkania. Reszta boisk nie nadawała się do gry.

Jedną z drużyn, które rozegrały swój mecz w marcu był MKS Ryki. Ekipa Pawła Wardy przegrała po dramatycznej końcówce 1:2 z Motorem II Lublin.

– Paradoksalnie, gra w marcu okazała się dość nieszczęśliwym posunięciem. Chłopcy już teraz palą się do gry, ale będą musieli poczekać jeszcze kilka dni – powiedział Krzysztof Wojewoda, prezes klubu.

Ryczanie rundę rewanżową rozpoczęli od dwóch porażek. Oprócz meczu z rezerwami Motoru, ulegli również Wieniawie Lublin. Mimo to sternik MKS Ryki nie ma pretensji do Pawła Wardy, który w przerwie zimowej zastąpił na stanowisku trenera Krzysztofa Marka. – Te porażki były do przewidzenia. Teraz liczę, że zaczniemy zbierać punkty i spokojnie zapewnimy sobie utrzymanie – powiedział Wojewoda.

Ten sam cel stawia sobie KS Góra Puławska, ale na razie zajmuje ostatnie miejsce w lubelskiej klasie okręgowej. Dzisiaj o punkty ekipie Marka Nowaka będzie niezwykle trudno, bowiem na miejscowe boisko przyjedzie Wieniawa Lublin, lider rozgrywek.

– W pierwszej rundzie przegraliśmy z nimi aż 1:10. Teraz jednak chcemy się zrewanżować. Skoro mogliśmy pokonać Polesie Kock, to możemy wygrać również z Wieniawą. Nie boję się grania co trzy dni, bo mamy szeroką kadrę. Na pewno będziemy mocno rotować składem – powiedział Marcin Lewtak, drugi trener zespołu.

Do walki o ligowe punkty szykują się także Orły Kazimierz Dolny, które w środę zmierzą się na wyjeździe ze Sławinem Lublin.

– Sezon zaczyna się od nowa i ciężko przewidzieć, jak sobie poradzą zespoły w nowej sytuacji. Jak wytrzymamy kwietniowy maraton? Dla mnie to nie jest duży problem. Rozgrywanie spotkań jest lepsze od treningów, więc nie ma co narzekać.

Na pewno będziemy mieli problemy ze studentami czy z osobami pracującymi w godzinach popołudniowych. Ale w tej lidze gra się przecież dla przyjemności, a nie dla pieniędzy – powiedział Mirosław Banaszek, opiekun Orłów.

Powoli na prostą wychodzą Czarni Dęblin. – Prezes Dariusz Wojdat to wspaniały człowiek. Jestem pewien, że pod jego sterami, klub uzyska stabilność finansową – dodał Janusz Kozicki, opiekun dęblinian, którzy w środę o godz. 17 zmierzą się na własnym terenie z LKS Wierzchowiska.

ŚRODOWE SPOTKANIA (WSZYSTKIE MECZE O GODZ. 17)

Opolanin Opole Lubelskie – Polesie Kock * Tajfun Ostrów Lubelski – Unia Wilkołaz * Sławin Lublin – Orły Kazimierz Dolny * Czarni Dęblin – LKS Wierzchowiska * Piaskovia Piaski – Tur Milejów * Góra Puławska – Wieniawa Lublin.

źródło:www.dziennikwschodni.pl

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości