Rozbicie Poraja pozytywnie nastraja

Rozbicie Poraja pozytywnie nastraja

Wysokie zwycięstwo po dobrym spotkaniu odnieśli dziś w Kraczewicach Prywatnych piłkarze Orłów. Z korzystnej strony – mniej lub bardziej, ale zawsze – zaprezentowali się wszyscy nasi gracze, ale ton wydarzeniom nadawali przede wszystkim powracający po kontuzji Dawid Matyjaszek, powracający po kartkowej pauzie Michał Berliński i oczywiście najlepszy snajper w lidze, Bartłomiej Hemperek!

 To właśnie "Hemper" rozwiązał worek z bramkami, wykorzystując w 15. minucie podanie od Karola Borowskiego. Miejscowi bardzo szybko utrudnili sobie pogoń za wynikiem, a konkretnie zrobił to kolegom Grzegorz Puciłowski, który w ciągu kilku minut obejrzał dwie żółte kartki. Drugą bramkę dla Kazimierza w 35. minucie zdobył Matyjaszek po nieudanym wybiciu piłki przez gracza Poraja przy wolnym bitym przez Berlińskiego. Przed zmianą stron rezultat poprawił Hemperek, tym razem w swój ulubiony sposób, czyli główką po obsłużeniu przez najmłodszego członka zespołu.

 Swoje łowy kontynuował po wymianie połów. W 58. minucie z daleka podawał mu "Beret" i golkiper kraczewican wyciągał piłkę z siatki po raz czwarty. Swój moment radości bramkarz przeżył kilka chwil później, kiedy obronił wykonywaną przez Bartka jedenastkę podyktowaną za przyduszenie do ziemi wprowadzonego niedługo wcześniej i mającego przed sobą tylko pustą bramkę Tomasza Bulzackiego. Skutkowało to oczywiście wyproszeniem faulującego Sebastiana Rodaka z placu, czego on i jego koledzy – najwyraźniej nieobeznani z podstawowymi przepisami futbolu – długo nie mogli zrozumieć. Bulzacki na powtórne samotne spotkanie z bramką czekał do 70. minuty, gdy próbujący interweniować bramkarz i obrońca Poraja boleśnie się ze sobą zderzyli i Tomek po raz pierwszy w karierze wpisał się na listę strzelców! (podawał Matyjaszek). W ostatnich dziesięciu minutach do siatki trafili jeszcze Borowski – znów decydujące podanie od kapitana – i głową Hemperek po rożnym Berlińskiego, dzięki czemu zrównał się w liczbie ligowych bramek z Mirosławem Hajdukiem z Garbarni II (po 13 trafień). Tuż za nimi czai się Albert Kuś z Serokomli...

 Abstrahując od słabości rywala (szans bramkowych miał mało i niezbyt klarowne, ogólnie pokazał niewiele jakości), Orły zagrały dziś naprawdę miło dla oka, były aktywne, żywe, skupione na szybkim przeprowadzaniu akcji, nie przedstawiały sobie wzajemnie pretensji, po prostu dojrzałe. Najładniejszy nasz mecz w tym sezonie, od początku do końca. Swój pierwszy występ w naszych barwach zaliczył Bartosz Nogas, udanie spajając formacje defensywną z ofensywną.

 Po zeszłotygodniowym pojedynku ze Stalą II trener naszego zespołu Marcin Lewtak został przez Wydział Dyscypliny LZPN ukarany dwoma meczami kary za kłótnie z sędziami. Problem w tym, że w wydziałowym orzeczeniu został wyraźnie określony jako zawodnik (w protokole był też rezerwowym), a nie trener. Mógł prowadzić dziś kazimierzan czy nie? Wydaje się, że jednak tak, ale nie chcieliśmy kusić losu i Lewtak usiadł na trybunach, a jego miejsce zajął Mateusz Hinz. "Hinio" jest jednym z piątki niepokonanych prowadzących awaryjnie w lidze nasz zespół – żaden z nich nie stracił zresztą punktu – ale z całego tego grona odniósł najwięcej zwycięstw. Kazimierz Starek (2000) i Kamil Nastaj (2013) wygrali po razie, duet Dawid PaczkaMichał Stolarek (2015) dwukrotnie, Hinz już po raz trzeci (2019), z czego w dwóch grach razem z Damianem Mirońskim. "Dymka" zabrakło dziś z powodu udziału w rodzinnej uroczystości.

 To najwyższe wyjazdowe zwycięstwo Orłów od kwietnia 2015 i ograniu 7:0 Bobrów Karczmiska w klasie A. Poraj ostatni raz na swoim boisku przegrał tak wysoko (i w takim samym stosunku) we wrześniu 2018 z Legionem Tomaszowice. Dwa miesiące później poległ jeszcze w gościach z rezerwową Stalą, tracąc punkt więcej.

Poraj Kraczewice – Orły Kazimierz 0:7 (0:3)

Hemperek 15, 43 g, 58, 88 g, Matyjaszek 35, T. Bulzacki 70, Borowski 84

Orły: Lis – Błaziak, Rak, Miturski, Berliński – Hinz – Maciąg (60 T. Bulzacki), Nogas, Matyjaszek (k), Hemperek – Borowski.

Żółte kartki: Puciłowski – Hinz, Miturski.

Czerwone kartki: Puciłowski (23, za drugą żółtą), Rodak (61, za faul taktyczny).

Sędziował: E. Kamiński oraz M. Komendarski i Sarna.

Widzów: ~60.

W 63. minucie Hemperek nie wykorzystał rzutu karnego (bramkarz obronił).

Komentarze

Dodaj komentarz
  • kibic napisał
    czesto widac blazia i jego audi pod urzedem i to mu daje sile bo bardzo dobry sezon rozgrywa

  • Lublinianka napisał
    Podobno blaziak strzela na hali niespełna 40 bramek, mamy informatorów i go obserwujemy.

  • quatrro a4 napisał
    Widuje często blaziaka jak przejeżdża przez opoke. Grałbw tym meczu na poziomie światowym. Widać że piłka nie sprawia mu problemów i po prostu się bawi.

  • rewev napisał
    cienki to ty jesteś

  • kurylek napisał
    Jak to fajnie, że na tym poziomie trafiają się coraz takie "leszcze" tego typu, jak Poraj. Przynajmniej po niektórych porażkach można się naprawdę "podbudować" i nastukać trochę brameczek... Rewelacja! Szkoda tylko, że nie każdy zespół jest taki cienki...

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości