Świetny początek juniorów i młodzików

Świetny początek juniorów i młodzików

fot. Uzasadniona radość juniorów po wygranej

Bardzo udaną środę zanotowały orle ekipy juniorów starszych i młodzików młodszych. Ci  pierwsi zwyciężyli w wyjazdowy mecz w Kocku, ci drudzy po sporych emocjach pokonali u siebie LKS Skrobów. Były to zarazem pierwsze wygrane sezonu dla drużyn z naszego klubu. Na inaugurację rozgrywek w Lubelskiej Lidze Juniorów Starszych trener Piotr Dobosz dysponował 16-osobową, czyli dość sporą jak na ostatnie czasy ekipą. Dało to duży komfort gry i spore pole manewru. Początek meczu był w miarę wyrównany. W 10 minucie gospodarze już w pierwszej swojej groźnej akcji udanie skontrowali przyjezdnych i wyszli na prowadzenie. Po 14 minutach był już remis. Po rzucie rożnym wykonywanym przez fachowca w tym zakresie czyli Krystiana Frąga, w pole karne kocczan wbiegł  z impetem Mikołaj Zachaj i piękną główką nie dał żadnych szans ich bramkarzowi. Co ciekawe tym strzałem uprzedził czyhającego tuż za nim na tę wrzutkę ... brata Wojciecha. Orły miały więcej z gry od Polesia, lecz brakowało konkretów. Najbliższy trafienia dla nas w tej części gry był Janek Niezabitowski, który po trzykroć i to w jednej akcji był rozpaczliwie zablokowywany przez defensorów z Kocka. Po przerwie do gry desygnowani zostali debiutujący w orlich barwach Maciej Łucjanek i Oliwier Wolski (obaj pokazali się ze świetnej strony) i pomogli w rozruszaniu naszej ofensywy. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 52 minucie długie podanie Kacpra Lasoty trafiło Janka, który uprzedził obronę miejscowych i pewnym strzałem dał nam prowadzenie. Strzelec nie zdążył się nacieszyć swoją zdobyczą, gdy ponownie wpisał się na listów strzelców. Tym razem po lewej stronie rozpędzony Wojtek Zachaj wyminął trzech obrońców i idealnie dograł na główkę Janka, który tylko dopełnił formalności. Po chwili powinien być pierwszy w tym sezonie hat-trick, ale do szczęścia zabrakło centymetrów. W 77 minucie znowu nadaktywność Janka, który tym razem nie wykorzystał sytuacji sam na sam. I w tym miejscu sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło o niewykorzystanych okazjach i w zasadzie z niczego w 78 minucie tracimy drugą bramkę. Na więcej trafień miejscowych już nie było stać. Orły za to zmarnowały kilka kolejnych szans na bramki. O szczególnym pechu mogą mówić Piotr Bieniek i Oliwier.  W 85 minucie kapitalna akcja Maćka, któremu przydały się z pewnością umiejętności  nabyte podczas gry w piłkę ręczną (jest jednocześnie zawodnikiem rezerw puławskich Azotów!). Nasz pomocnik minął jak błyskawica 5 rywali (niczym Michał Jurecki w najlepszych czasach) i z linii końcowej boiska idealnie obsłużył Wojtka, któremu pozostało jedynie przyłożyć nogę. Brawo dla drużyny za wygraną jak i postawę w tym meczu. O kolejne punkty nasi juniorzy powalczą w sobotę o 11.00 na własnym boisku z Legionem Tomaszowice. 

Polesie Kock - Orły Kazimierz 2:4 (1:1) Bramki: 10', 78' - M. Zachaj 24', J. Niezabitowski 55', 57', W. Zachaj 85' 

Skład Orłów: S. Podrażka, D. Pogoda, Kamil Lasota (76' P. Bieniek), Kacper Lasota, M. Włodek, K. Frąg (46' M. Łucjanek), B. Dzikowski (71' D. Miroński), M. Zachaj, M. Suszek (O. Wolski), W. Zachaj ponadto na ławce F. Ciupa

żółta kartka - M. Włodek (za faul) 

Młodzicy w sowim pierwszym oficjalnym (nieoficjalnych nie było) występie po niepotrzebnie zafundowanych sobie emocjach zwyciężyli 3:2 rówieśników z LKS Skrobów. Pomimo, że podopieczni trenera Marcina Lewtaka przystąpili do meczu tylko z jednym rezerwowym to i tak byli jego faworytem. Nasz zespół złożony głównie z zawodników na co dzień występujących w Wojewódzkiej Lidze Trampkarzy bardzo dobrze rozpoczął to spotkanie. W 16 minucie Orły obejmują prowadzenie po golu Błażeja Sowy który otrzymał podanie z rzutu rożnego od Antoniego Zagozdona. 6 minut później ta sama konfiguracja i mieliśmy 2:0. Niestety zamiast prowadzić spokojną grę i kontrolować boiskowe wydarzenia kazimierzanie tracą bramkę tuż przed przerwą. Zimny prysznic nie pomógł i tuż po przerwie w 32 minucie był już remis. Swoje szanse mieli jedni i drudzy. Na szczęście tuż przed końcowym gwizdkiem dał znać o sobie Antek który zdobył zwycięska bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego. W związku z tym, że zwycięzców się nie sądzi, gratulujemy naszemu zespołowi wygranej. Na szczególne brawa zasłużył debiutujący dziś w Orłach i zarazem najmłodszy w ekipie Kamil Tusiński. Kolejnym występ młodzików odbędzie się (wobec przełożenia planowanego na niedzielę wyjazdowego meczu w Janowcu) 11 września o godz. 15.00 w Bochotnicy z Piekiełkiem  Przykwa. 

Orły Kazimierz - LKS Skrobów 3:2 (2:1) Bramki: B. Sowa 16', 22', A. Zagozdon 57'- wolny  -  29', 32' 

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości